Vinhos Deluxe Edition to nie byle jaka Eurogra. To SPECJALNA Eurogra. Bo stworzona przez jednego z guru Eurogier, Vitala Lacerdę. Przepięknie wykonana planszówka, z ciekawą, chociaż nie nowatorską mechaniką i NIESAMOWICIE klimatyczna – naprawdę miła opcja na spędzenie ciepłego, niedzielnego wieczoru. Tym bardziej z chęcią odwiedziliśmy Agnieszkę i Kubę, aby przetestować prezent urodzinowy tej pierwszej!

Vinhos (port. wina) jak sama nazwa wskazuje, opowiada o produkcji, dojrzewaniu i rywalizacji w produkcji wina. Gra niesamowicie klimatyczna – dosyć powiedzieć, że rywalizujemy w 9 regionach a wino, które spożywaliśmy do rozgrywki pochodziło dokładnie z jednego z nich… Jak tu się nie wczuć w rozgrywkę?

Na początek rzut oka na plansze i elementy dodatkowe (proszę szczególnie zwrócić uwagę na dodatki szklane na górze zdjęcia):

Vinhos_1
Kliknij by powiększyć

Sama mechanika gry jest dosyć ciekawa. Jest to sześć rund, ale na szczęście nie jest to sześć monotonnych, takich samych zestawów akcji – po 3, 5 i 6 mam coś specjalnego – targi wina, gdzie każdy z nas konkuruje renomą trunku! Jak się domyślacie, to ważne źródło punktów zwycięstwa, ale równie kluczowe jest zaopatrywanie rynku małych, portugalskich kafejek. Do tego dochodzi opcja drogiego, ale niesamowicie opłacalnego eksportu plus akcji magnackich. Dróg do zwycięstwa jest wiele i nasze rozpoznanie bojem (każdy grał pierwszy raz) ewidentnie pokazało, że nie ma jednej, dominującej strategii:

Vinhos_2
Kliknij by powiększyć

Jak to Aga stwierdziła, gospodarze okazali się bardzo gościnni i sto punktów udało się przekroczyć tylko mi i Magdzie. Co ciekawe, przez większość gry miałem kilkadziesiąt punktów przewagi, która diametralnie stopniała po zagraniu wielu akcji specjalnych na koniec gry przez Magdę. Ot kolejna potencjalna droga do zwycięstwa,.

Gra jest bardzo miła, przyjemna, w miarę szybka i klimatyczna – na pewno zagramy ponownie!

Advertisements