Wracając jeszcze do scenariuszy CCA rozegranych na sierpniowych rowerach z Marcinem, opiszę dzisiaj krótkie partie / kampanie które wypełniały i umilały nam czas po całodziennych eskapadach rowerowych w okolicach Jeziora Lucień i Płocka.

Philippi I (42 AD)

Zaczniemy od jednej z najbardziej znanych bitew starożytności.  Zabójstwo Juliusza Cezara pchnęło świat rzymski w okres chaosu i wojny domowej. Po jednej stornie walczył drugi Triumwirat w postaci Mark Anotniusza, Aemiliusa Lepidusa i Oktawiana Augusta a po drugiej próbujący przywrócić republikę zabójcy cezara – Brutus i Kasjusz. Do decydującego  starcia doszło pod Filippi w Macedonii…

rowery1

Republikanie (Brutus i Kasjusz) zrekrutowali duża armię w prowincjach wschodnich, którą przerzucili do Grecji, umocnili i zaopatrzyli. Oktawian i Marek Antoniusz przybyli do Grecji z dużo mniejsza armią, ale za to dużo bardziej doświadczoną. Pozycja Republikan – wydawała się nie do zdobycia – została oskrzydlona dzięki pomysłowi Marka Antoniusza, który zbudował groblę, przeprawił swoje wojska i z kretesem pobił Kasjusza. W tym samym momencie Brutus uderzył na skrzydło maszerującego na pomoc Markowi Oktawiana, i zdecydowanie go pokonał. W całym tym zamieszaniu Kasjusz mylnie założył że Brutus został zabity i popełnił samobójstwo. Bitwa, która mogła zakończyć się zwycięstwem Republikan, zaowocował kosztownym dla obu stron remisem. Kolejne starcie miało nadejść za kilkanaście dni..

Na planszy ja mściłem Cezara a Marin walczył o Republikę. I faktycznie, zdecydowany atak w okolicach grobli był podstawą mojego natarcia – na tyle szybkiego że Brutus nie zdążył zaatakować Oktawiana. Mimo wszystko straty były wysokie po obu stronach ze wskazaniem – historycznie – na Triumwirat:
rowery2

Philippi II (42 AD)

Zapasy Republikan były wystarczające, podczas gdy flota Triumwiratu została zniszczona. Brutus – słusznie –  z zadowoleniem patrzył jak wojska przeciwników słabły z dni ana dzień. Niestety, był dużo słabszym i mniej charyzmatycznym wodzem niż politykiem – zamiast zagłodzić przeciwnika, uległ naciskom swoich żołnierzy aby uderzyć na Marka Antoniusz i Oktawiana:

rowery3

Cóż, to mogło się skończyć tylko w jeden sposób – niedoświadczona, liczniejsza armia miała spore szanse sukcesu kryjąc się za umocnieniami ale w otwartym polu te proporce zmieniały się całkowicie na jej niekorzyść. I tak też się stało, niedoświadczeni wojacy zostali rozbici w pył, Brutus poległ a zwycięzcy świętowali razem (na razie przynajmniej).

U nas było dokładnie tak samo – mając tylko jednego lidera Marcin nie mógł się za bardzo przeciwstawić i po okrążeniu został pokonany. Jednak jego szaleńczy atak w centrum przyniósł mu aż cztery punkty!

rowery4

First Bedriacum (69 AD)

Jako, że noc była jeszcze młoda, postanowiliśmy zagrać trzecią partię – tym razem scenariusz zupełnie indywidualny, nie część żadnej kampanii, ale mówiący o tym samym co dwa poprzednie – walce o władze w Rzymie.

“Rok czterech imperatorów”  czyli lata 68-69 naszego wieku to czas, gdy walka o władze w Rzymie przybrała swoje apogeum. Po spaleniu Rzymu zginął Nero – jego miejsce zajął Galba, bardzo szybko zgładzony przez Otho i jego gwardie pretoria}ska. Ten ostatni został pokonany przez Vitteliusa (i o tym jest nasz scenariusza) tylko po to by po krwawych, kilkumiesięcznych rządach zostać obalonym przez Wespazjana. On pozostał cesarzem 10 lat i zapisał się jako jeden z najlepszych organizatorów państwowości rzymskiej.

Ale zanim do tego doszło, Otho spotkał się z wojskami Vitelliusa przed murami Rzymu – co było zachowaniem co najmniej wątpliwy, jako że mógł spokojnie skorzystać z umocnień. Walka, która potem nastąpiła była krwawa i wyrównana, ale jednak doświadczone legiony z gali przeważyły, Otho przegrał i popełnił samobójstwo.

rowery5

U nas historia się powtórzyła – scenariusz jest bardzo szybki, nie ma terenu, jednostek jest niewiele i gra się bardzo ciekawie. Na szczęście udało mi się urwać jakieś punkty ale zwycięstwo Marcina nie było zagrożone ani przez chwilę:

rowery6

A następnego dnia znowu ruszyliśmy na rowery!

Advertisements