Kolejny miesiąc minął więc oznacza to, że rozegraliśmy kolejna rundę w ramach Open Tournament 2017. Tym razem grany scenariusz to Illorca:

31

Jedna z bitew drugiej wojny punickiej. To czas największej przewagi Kartaginy w Hiszpanii, gdzie bracia Scipio – Publius i Gnaeus (jeden z nich był ojcem Scypiona Afrykańskiego) – zostali ostatecznie rozbici przez połączone siły Hasdrubala Barki, Hasdrubala Gisco i Mago. W momencie bitwy, armia Publiusa została już kilka miesięcy wcześniej unicestwiona a on sam zginął. Gnaeus jest sam, ustawia swoje słabsze siły do desperackiej obrony ale na nic się to nie zda – trzy połączone armie punickie bez problemu rozbiją jego siły.

W naszych rozgrywkach było dużo bardziej wyrównanie niż w historii. Duże znaczenie miały górki w centrum planszy – o nie toczyło się wiele walk. W pierwszym meczy Rzymianie nieznacznie polegli:

32

W drugim też musieli uznać wyższość Kartaginy:

33

Po tych grach testowych byliśmy gotowi do meczy turniejowych. Moim przeciwnikiem był  g1ul10 – znany kolega z Włoch, z którym już kilka ciekawych partii zagraliśmy. I tym razem było bardzo wyrównanie, na styk, ale jednak z lekkim wskazaniem na niego – moja wygrana 6-5 i porażka 4-6 (dokładnie wynika jak z Marcinem!).

Marcin grał z Tomkiem (to akurat Bułgar, mieszkający w Barcelonie 🙂 ) I niestety tutaj Marcinowi nie poszło, bo dwa razy uległ: 4-6, 5-6. Cóż nie w każdej rundzie możemy wygrać po dwa mecze, aczkolwiek myślę że w kolejnej będzie to wysoce prawdopodobne.

Dla zainteresowanych – wszelkie szczegóły trzeciej rundy znajdują się na stronie: https://www.commandsandcolors.net/ancients/articles/tournaments/181-open-tournaments/ot2017/1125-ot2017-round-3.html

 

Advertisements