Zaczynam nadrabiać zaległości – migracja bloga zajęła sporo czasu (a migracja postów historycznych zajmie jeszcze więcej) więc bieżące sprawy były na chwilę przystopowane. Ale to już się zmienia!

Dzisiaj przenosimy się daleko w historyczną przeszłość, na tzw. “Krokusowe Pola” (autentyczna nazwa!) gdzie Filip II Macedoński rozpoczynał budowę swojej potęgi militarnej tak znakomicie potem wykorzystanej przez jego syna, Aleksandra.

Starcie graliśmy z Kubą w systemie Great Battles of History. Nasze początkowe rozstawienie wyglądało tak:

t0

Kilka słów o samej bitwie: po pierwsze, jak już wspomniałem, działa się na Krokusowym Polu, w czasie jednej z wielu Świętych Wojen Greckich, w która postanowił zaangażować się Filip (aby  uzyskać wpływ na politykę północnej Grecji. Przeciwnikiem byli Phocianie (po polsku Fokijczycy 🙂 ) Niestety, wspierający ich Ateńczycy nie zdążyli i oglądali całą bitwę z łódek… Historycznei starcie skończyło się nie tyle porażką co masakra Fokijczyków – well, nasza gra nie odbiegała od historii…

TURA 1t1

Zaczynamy od spokojnego “badania się” – Kuba podsuwa swoje skrzydła (ma tam jednostki średnie) plus centrum (lekkie) a ja głównie moje prawe skrzydło – mam tam znakomitą ciężką kawalerię.

TURA 2

t2

Starcia czas zacząć – w centrum lekkie jednostki Kuby bardzo skuteczne ostrzeliwują móje lekkie, ale na prawej zaczyna się dramat – potężna szarża konnicy powoduje załamanie 5 jednostek fokijskich (jak dojdą w ucieczce do końca planszy, są eliminowane).

TURA 3

t3

Tura 3 i ostatnia – niestety, Kuby całe lewe skrzydło wpadło między młot (ciężka kawaleria atakująca od tyłu) i kowadło (falanga atakująca od przodu). Straty są tak duże, że w fazie sprawdzania wycofania armii, Fokijczycy załamują się.

Końcowe straty:

t4

A Ateńczycy (po prawej, w górze, różowe jednostki) siedzą i czekają.

Cóż, to był nasz drugi scenariusz z Kubą w GBoH, dużo większy niż poprzedni, i ewidentnie popełniliśmy sporo wypaczających grę błędów. Natomiast sam system jest naprawdę dopracowany – aż do bólu oddaje rzeczywista różnicę w systemach dowodzenia czy jakości jednostek. Nic dziwnego, że wśród zapalonych “wargamerów” cieszy się niesłabnącą popularnością a ilość 17 (słownie: siedemnastu!!!) rozszerzeń też świadczy o czymś…

Advertisements