Tak, dwa razy pod górkę… dla Konrada. Dzisiaj opisuję nasze dwie gry w Combat Commander – bardzo ciekawy, ale szalenie trudny scenariusz z dodatku “Paratroopers”. Dwie gry, gdyż po pierwszej czuliśmy zdecydowany niedosyt.

No ale najpierw tło historyczne. Jest grudzień 1944, zaraz Święta, Niemcy i na wschodzie i na zachodzie dostają niezłego łupnia. Czyżby upadek III Rzeszy? Nie tak prędko!

Właśnie w grudniu 1944 doszło do największej i najbardziej niespodziewanej ofensywy Niemieckiej na froncie zachodnim – tzw. bitwy w Ardenach. Góry, niedostępny teren, miejsce, gdzie nikt się nie spodziewa ataku. A tu nagle pięknego, aczkolwiek pochmurnego grudniowego dnia, na lekko broniony odcinek zaczyna nacierać 7 elitarnych dywizji pancernych (w tym 4 SS) ku zupełnemu i totalnemu zaskoczeniu Amerykanów.

Aby czołgi miały prosta drogę naprzód, obronę USA miały zmieść osłonowe jednostki piechoty niemieckiej. I o jednej takiej bitwie opowiada nasz scenariusz. 18 (dokładnie, osiemnastu) żołnierzy USA dostało zadanie obrony niby mało ważnego skrzyżowania i wioski w północnych Ardenach. Pech chciał że własnie tamtędy miał nacierać I Korpus Pancerny SS, a drogę mu miały torować jednostki piesze.

Amerykanie mieli czas, okopali się i spokojnie odpoczywali nie spodziewając się niczego. A potem zaczęło się – dziesiątki, a następnie setki słabo wyszkolonych, ale fanatycznych Niemców atakowały umocnione pozycje. 18 osobowy pluton dzielnie się bronił, zasiewając pole przed ich jedynym bunkrem setkami (!!!) atakujących.
Ostatecznie Amerykanie po dwóch dniach walk się wycofali, ale bardzo znacznie opóźnili postęp czołgów. Stali się tez najbardziej udekorowanym plutonem USA z czasów II Wojny Światowej – za bohaterską obronę wszystkich 18 żołnierzy zostało odznaczonych.

1) GRA PIERWSZA
Sytuacja z początku ataku niemieckiego w naszej pierwszej grze wyglądała tak:
http://b4.pinger.pl/81edad1ac717a68b55d8b35a0a13bf60/1.jpg
A tak już same wydarzenia:
http://b3.pinger.pl/5f46689c9866532b1ea43b7fbd17f875/2.jpg
(1) Od razu w pierwszej turze Amerykanie otwierają skuteczny ogień do Niemców…

(2) Konrad podciąga jednostki skrzydłami, starając się chować w “krzakach”

(3) Na nic to się nie zdaje bo siła ognia zmasowanej obrony USA jest straszna. Kolejne jednostki 0 w tym lider – padają…

(4) Kolejny desperacki ruch fanatycznych Niemców do przodu…

(5)…zakończony totalną klęską, wykrwawiającą atakujących i kończącą grę:

Ostateczne straty:
http://b1.pinger.pl/af50161f79d2f3ab5ebd91383723df47/3.jpg
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że w tej grze doszło do totalnej masakry atakujących i tym bardziej mieliśmy ochotę (zwłaszcza Konrad) zagrać jeszcze raz i przetestować nowe strategie.

2) GRA DRUGA
Zaczynamy po raz drugi – rozstawienie niemieckie nie pozwala na skuteczny ogień USA od pierwszej tury; ewidentnie będzie dużo trudniej:
http://b3.pinger.pl/322a0ab5b8e6d844f6f3a82bb693a3d6/3.jpg
No i było:
http://b3.pinger.pl/10813a54a900166caffa7a6266e06d6a/4.jpg
(1) i (2) Niemieckie jednostki są skutecznie przesuwane poza zasięgiem niszczycielskiej siły USA

(3) Jednostki fanatyczne (nie ma za nich punktów zwycięstwa) ostatecznie się wychylają i srogo to przypłacają.

(4) i (5) Konrad bardzo umiejętnie rozprowadza atak. Kumuluje akcje “grantów dymnych” i rzuca ich około 4-5 naraz! Na szczęście udaje mi się “urwać” jedną z atakujących jednostek.

(6) Czas kryzysu dla mnie – kolejne granaty dymne i pada kolejny punkt zwycięstwa. Powoli jestem otaczany

(7) Konrad bardzo rozsądnie atakuje z drugiej strony; szczęście mu sprzyja – najbardziej narażone jednostki stają się weteranami (dwie!)

(8) Przychodzi końce tury, “smog” się rozwiewa, i udaje mi się skutecznym ogniem powstrzymać ofensywę na prawym…
(9)…i lewym skrzydle.

W tym momencie rzucamy na zakończenie gry (karta inicjatywy zmienia właściciela 4 razy!) i gra się kończy. Nie ma mowy o totalnej anihilacji atakujących, po prostu nie zdążyli na czas ponosząc średnie straty:
http://b1.pinger.pl/fdfaae910a68051125e349d5b1483da4/6.jpg
Uff, było momentami ciężko – Konrad świetnie rozegrał ten scenariusz.

Przed nami jego druga część (jest bardzo ciekawie zrobiony, ma wiele specjalnych reguł i drugą część). Będzie to atak popołudniowy – dużo więcej Niemców, lepsi liderzy, a jednostki z rana/pierwszego scenariusza – losowo porozrzucane na planszy… Oj będzie się działo…

Advertisements