Półtorej tygodnia temu (tak, wiem, blog ma pewien poślizg 🙂 ) odwiedzili nas na weekend znajomi z Białorusi – nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Oprócz zakupów, wyprawy do filharmonii (!) były tez planszówki. Ba, można powiedzieć że Katię i Żenię zaraziliśmy tym bakcylem!

Tym razem zagraliśmy w dwie nowości (zarówno dla gości jak i dla gospodarzy).

1) Nowość dla Gości – “Puerto Rico”
Dla Żeni i Katii było to pierwsze spotkanie z tą klasyczną gra – nie będzie odkryciem fakt, że naprawdę zafascynowała ich! A że byliśmy po koncercie filharmonicznym, to i wena była – na tyle duża że Żenia, po niewielkich podpowiedziach, wygenerował wynik dający mu zwycięstwo:
http://b2.pinger.pl/2639b1ee46b541d4473363cb55a63989/IMG_1131.jpg
Na marginesie – już w czasie gry nasi znajomi sprawdzili ile ta gra kosztuje w Białorusi… Oj chyba szykuje się nowy zakup!

2) Nowośc dla Gospodarzy – “Etta”
Ha, ale my też mieliśmy okazję poznać coś nowego – grę “Etta” (czytając z rosyjskiego: “jotta”). Bardzo sympatyczna i mała gra, gdzie każdy ma 4 kart i wykłada w turze od 0 do 4, przy czym musi uważać aby kolory/kształty/cyfry w rzędzie albo wszystkie były takie same albo wszystkie różne.

Gra szybka, prosta a niesamowicie wciągająca…

Katia okazała się jej mistrzem w pierwszej rozgrywce:
http://b4.pinger.pl/f33e4831fcc02d8d75224f807b7abc63/IMG_1132.jpg
I jeszcze aby pokazać wielkość pudełka:
http://b1.pinger.pl/30aab24be85059f2c654280802fbc059/IMG_1133.jpg
Gra ewidentnie przydatna na wszelkie wyjazdy!

Advertisements