Powiem szczerze, na tą rozgrywkę od dawna czekałem. Z okazji urodzin Łukasz dostał specjalne rozszerzenie do Memoir’44 – „D-Days Landing”. Jest to 6 mapowe wydawnictwo, w pełni ilustrujące całe lądowanie Aliantów w Normandii. Plansze są przeogromne, nadrukowane od razu (nie trzeba układać terenu) i zapewniają rozrywkę na gigantyczną skalę.

Trochę porównania: zwykła plansza do CCA to około 120 hexów, wersja EPICka to około 250 heksów. My graliśmy na połączonych 2 planszach (plaże UTAH i OMAHA) dających 600 (!!!) heksów:
http://b2.pinger.pl/f9f8e15dceba7b5e5e3d08562505ca71/DD1.jpg
Dość powiedzieć, że aby zagrać potrzebowałem złączyć dwa stoły…

Koniec końców było nas trzech więc logicznym było mieć dwóch Amerykanów (Łukasz – mniej więcej Omaha i Marcin – mniej więcej Utah) plus jednego Niemca (ja na całej szerokości frontu).

Gra była bardzo emocjonująca – zdecydowanie Memoir’44 z tym rozszerzeniem, ale też nowymi jednostkami, błyszczy. Główny ciężar walk był oczywiście na “krwawej Omasze” (tak przeszła do historii – tutaj lądowanie Aliantów napotkało największy opór i prawie zakończyło się tragicznie). Wystarczy popatrzeć na zdjęcie poniżej i ilość banerów za poległe jednostki…

Marcin na swoim odcinku stopniowo zdobywał teren, odpychając mnie z plaży Utah. Wydaje się, że trochę za szybko wyszedł za plansze (ale zdobył 4 punkty) bo potem nie miał kim kontynuować ofensywy.

Bardzo ciekawe są w tym trybie posiłki, na które rzuca się kośćmi co turę. Ja miałem więcej szczęścia plus strategicznie zawsze z jeden rozkaz dawałem aby je podciągnąć – i to zadecydowało, że mimo dużych zdobyczy terenowych, Niemcy ostatecznie wygrały:
http://b3.pinger.pl/ee7c6cac14fa8a0ee68c83c10859fb50/DD2.jpg
Graliśmy oczywiście cały wieczór – no ale sumaryczne 46 banerów to naprawdę rekord w grach Commands and Colors.

Na koniec jeszcze graficzne przedstawienie jak poszło Aliantom – przebili się i przez Omahę i przez Utah, ale poniesione straty zadecydowały o ich porażce.
http://b3.pinger.pl/2c1166fdb62fe07d233e6e7cff916ed6/DD3.png
Powoli knujemy jak zagrać całe 3 plansze amerykańskie – na prawo od Utah powinni być jeszcze spadochroniarze i wtedy dopiero widać głębię gry. Chociaż i tak nie ma co narzekać!

Advertisements